Młody kierowca będzie jeździł z rodzicami?

Maj 22, 2018
Młody kierowca będzie jeździł z rodzicami

Kolejne zmiany dotyczące prawa jazdy oznaczają pewne udogodnienia dla wszystkich kursantów. Rząd planuje ułatwić życie młodym kierowcom. Każda osoba, która ukończyła szkolenie, ale nie czuje się jeszcze na siłę by podejść do egzaminu praktycznego będzie mogła się doszkolić pod okiem rodzica.

Zaproponowane zmiany

Ministerstwo Infrastruktury chce pomóc osobom, które nie chcą po szkoleniu od razu przystąpić do egzaminu. Obecnie kursant, który ukończył kurs podstawowy w OSK, jeśli nie czuje się na tyle dobrze, by przystąpić do egzaminu państwowego może skorzystać ze szkolenia uzupełniającego. Dotychczas dodatkowe jazdy prywatnym samochodem pod okiem rodzica lub znajomego były zabronione.

Ministerstwo Infrastruktury o nowym pomyśle mówi:

„Tymczasem kierowcy po ukończeniu kursów brakuje często nie tyle umiejętności, ile obycia za kierownicą. Nie wszyscy po zaliczeniu wymaganych 30 godzin czują się pewnie i swobodnie. Dlatego chcemy dać możliwość odbywania dodatkowych jazd z opiekunem”

Kim może być osoba nadzorująca?

Obecnie nie wiadomo kto będzie mógł skorzystać z takiego rozwiązania. Wiadomo jednak to, że osobą nadzorującą jazdę młodego kierowcy może być osoba spokrewniona w pierwszym stopniu. Oznacza to, że pomagać w jeździe będzie mógł tylko ojciec lub matka kursanta, który posiada prawo jazdy od minimum 5 lat. Zmiany przewidują również, że okres, w którym osoba będzie mogła jeździć z opiekunem bez odpowiednich uprawnień będzie ograniczony. Nie wiadomo czy będzie to rok lub dwa lata. Taki samochód będzie musiał posiadać tylko dodatkowe lusterka i nie będzie można jeździć po autostradach i drogach ekspresowych.

Jak oceniają pomysł eksperci?

Roman Stencel, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Ośrodków Szkolenia Kierowców uważa, że:

„Takie rozwiązania od wielu lat funkcjonują w niektórych europejskich krajach. Dlatego jako środowisko uważamy, że po zakończeniu szkolenia podstawowego kandydat na kierowcę powinien mieć możliwość jazdy z rodzicem. Osobiście myślę jednak, że lepiej byłoby, gdyby było to możliwe po zakończeniu szkolenia, a przed egzaminem wewnętrznym. Wynika to z faktu, że czasem nawet doświadczeni kierowcy mają złe nawyki, jak trzymanie nogi na sprzęgle, ręki na dźwigni biegów czy kierownicy w pozycji za piętnaście trzecia. Te wszystkie błędy są potem piętnowane na egzaminie, a zdawalność w coraz większym stopniu będzie wpływać na ocenę OSK. Dlatego optymalną sytuacją byłoby, gdyby po jazdach z rodzicem, a przed egzamin państwowym kandydat zdawał jeszcze egzamin wewnętrzny”

Z kolei Krzysztof Bandos z Polskiej Federacji Stowarzyszeń Szkół Kierowców uznaje pomysł za kapitalny:

„To jest kapitalny pomysł, tylko wymaga dopracowania wielu istotnych szczegółowych rozwiązań, zarówno jeśli chodzi o kompetencje osoby, która mogłaby być opiekunem, jak i oznakowania auta”

We wszystkich zmianach pojawiają się również głosy, które negatywnie są nastawione do takich zmian. Jeśli weźmiemy pod uwagę liczbę wypadków na polskich drogach, umiejętności kierowców i bardzo dominujący styl jazdy nie wiemy czy osoba z pięcioletnim doświadczeniem za kierownicą posiada odpowiednie kompetencje do tego, by udzielać wskazówek przyszłemu kierowcy.

Źródło: auto.dziennik.pl

 

Dodaj komentarz